Klient mój Pan?

Noszę się z zamiarem napisania tego mojego wywodu już od jakiegoś czasu. Odkąd w swojej firmie, to ja jestem odpowiedzialna za kontakt z klientem, z tym potencjalnym i trwającym przy mnie, mam kilka spostrzeżeń z którymi się podzielę. 

Szukam wirtualnej asystentki..

Zazwyczaj od tego zaczynają się wiadomości do mnie. Większość przedsiębiorców szuka, ale nie do końca wie kogo i do czego. Słyszał/a, że jest ktoś taki na rynku, że odpadają koszty zatrudnienia, stanowiska pracy, bla, bla, bla…i szuka, określa zadania, ciach! wysyła wiadomość do wybranej WA. I wszystko przebiega dobrze do momentu wysłania przez WA oferty. Potem pojawia się CISZAAAAA…. takie coś, co nagle zniknęło, a nie istniało podczas aktywnego szukania drugiej pary rąk do pomocy.

O co chodzi?

A no jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. “Wirtualna Asystentko miałaś być tańsza w utrzymaniu w tych całych moich kosztach firmowych, a Ty do mnie z tymi pakietami, stawkami godzinowymi i stawkami zadaniowymi?! No tak, bo również prowadzę swój biznes i wszystko musi się zgadzać w tych moich tabelkach 🙂 ” Nie szufladkuje wszystkich, ale przeważnie pieniądze odgrywają główną rolę. Szkoda, bo tak się porobiło, że czasami nasze doświadczenie, wiedza i umiejętności przegrywają na starcie, przegrywają w chwili naszego ofertowania. W ostatnim czasie dostaję mnóstwo zapytań. Jedne odrzucam sama ponieważ mierzę siły na zamiary i w niektórych przypadkach brakuje mi po prostu wiedzy, ale ODPOWIADAM i uczciwie mówię, że niestety jestem w czymś słaba i odsyłam do innych WA. Uczciwe? Uważam, że tak. Innym przygotowuje ofertę, odpowiadam na zadane pytania, wysyłam portfolio, przygotowuje referencje. Wkładam w to czas, energię i serce. Co się okazuje po wysłaniu mojej propozycji najczęściej? CISZAAAAA..

Drogi potencjalny Kliencie..

..szanuję Twój czas, biorę na poważnie Twoje zapytania i na starcie już obmyślam co można usprawnić, ulepszyć, abyś mógł się skupić na sprawach najważniejszych dla Ciebie i Twojej firmy. Szanuj również mój czas. Komunikuj się ze mną, tak samo jak podczas szukania WA. Jestem świadoma, że szukając kogoś do swojego zespołu, firmy nie wybierasz tylko jednej WA, ale jest nas sporo na rynku i z pewnością tą samą wiadomość dostało kilka dziewczyn. Warto zaplanować swój czas na analizę każdej WA, nie tylko pod kątem stawki, ale jej doświadczenia, wiedzy, specjalizacji. Warto po rekrutacji wysłać do każdej wiadomość nawet jeżeli będziesz musiał/a jej podziękować, ale uwierz mi, że każda z nas doceni tą informację zwrotną.

Komunikacja jest fajna!

Nie od dzisiaj wiadomo, że rozmowa z drugim człowiekiem daje nam po prostu przyjemność(może nie zawsze 😉 ) i to w każdej sferze naszego życia. Kiedyś uciekałam od tego w szczególności zawodowo, ale teraz dzięki rozmowie można wszystko szybko załatwić. Mam w swoim życiu prywatnym kilka rozmów niedokończonych i nie wiem czy kiedykolwiek je zacznę ponownie i zamknę. Mówi się, że pod koniec roku warto wszystko pozamykać i iść do przodu.. Zdarzyło mi się również, że klient, który po prostu miał problemy finansowe zaczął zarzucać mi niekompetentność, odzywał się bardzo rzadko, ignorował mnie i podważał moje wynagrodzenie, gdzie przez kilka miesięcy współpracy dostawałam bardzo pozytywny feedback. Okazało się, że firma ma poważne problemy finansowe. Żałuję, że ów klient nie mógł zdobyć się na szczerość i zakończyć naszą współpracę tłumacząc fakt, że nie stać go w tej chwili na WA, tylko postanowił w brzydki sposób pokazać mi środkowy palec. Bywa i tak, ale trzeba po prostu zaakceptować, że niektórzy ludzie mają problem z jasnym przekazem.

Kiedy pracujemy już razem..

wtedy komunikacja musi już być na bardzo wysokim poziomie. Ciężko pracować przy projekcie w którym komunikacja jest zerowa, osoba decyzyjna odpowiada raz na kilka dni i później ma trochę “muchy w nosie” bo coś nadal stoi, bo coś nie zamknięte. Dwie strony muszą się komunikować! Nie ważne czy telefonicznie, czy face to face, czy przez różne aplikacje. Skoro mamy stworzyć coś fajnego to musimy zawsze znaleźć sposób, aby dawać sobie informacje zwrotne. 

Mam takie swoje osobiste odczucie, że od kiedy wszystko dzieje się w świecie wirtualnym, to ludzie mają problem z rozmową. Nie ważne czy temat jest błahy, czy poważny, czy trzeba być szczerym i w pewnym momencie niemiłym/ą ale od rozmowy wszystko się zaczyna. Ja mam takie szczęście, że wśród swoich klientów mam paru, którzy walą “prosto z mostu” i żadne z nas nie myśli o tym żeby sobie podziękować za współpracę. Ba! Tworzymy fajne rzeczy dzięki dobrej i szczerej komunikacji.

Życzę sobie więcej takich ludzi na swojej drodze, którzy po prostu lubią rozmawiać.

About the author: Karina Marzec

Leave a Reply

Your email address will not be published.